1
-
  • Budzimy do życia

    Nasi podopieczni

    Budzimy do życia

    Akcja „Budzik“ ma na celu wybudowanie kliniki dla ludzi w śpiączce. Fundacja TVN wspiera to przedsięwzięcie. Już dwukrotnie pomagaliśmy w zbiórce pieniędzy na ten cel. Jeśli uda się wznieść wzorcową klinikę przy Centrum Zdrowia Dziecka, to wtedy można będzie zająć się budową takich samych placówek w każdym dużym mieście w…

Artykuły

Budzimy do życia

Akcja „Budzik“ ma na celu wybudowanie kliniki dla ludzi w śpiączce. Fundacja TVN wspiera to przedsięwzięcie. Już dwukrotnie pomagaliśmy w zbiórce pieniędzy na ten cel. Jeśli uda się wznieść wzorcową klinikę przy Centrum Zdrowia Dziecka, to wtedy można będzie zająć się budową takich samych placówek w każdym dużym mieście w Polsce. 2006 Wiosną 2006 roku miała miejsce pierwsza medialna akcja charytatywna ponad komercyjnymi podziałami. Zebrano 2 miliony złotych. Nasza fundacja pobiła wszelkie rekordy – widzowie wysłali SMS-ów za 1 mln 400 tys.! Ale nie to jest najważniejsze. Ważne jest to, że to była wspólna telewizyjna akcja. Z myślą o ludziach z ciężkimi urazami neurologicznymi powstała koalicja medialna TVN-u, Polsatu, TVP. Akcję zainicjowaliśmy w lutym 2006, w programie „Zielone Drzwi“. Gościliśmy wtedy u siebie pomysłodawczynię „Budzika“ Ewę Błaszczyk z fundacji „Akogo“ i szefową Fundacji Polsat – panią Małgorzatę Żak. Natomiast zwieńczenie akcji miało miejsce w TVP, gdzie gospodarzem był b. prezes Dworak, a honorowym gościem pani prezydentowa Maria Kaczyńska. Ewa Błaszczyk poruszyła ziemię i niebo, by dopiąć swego. Od lat próbuje przekonywać wpływowych ludzi w Polsce, by wsparli jej ideę stworzenia przy Centrum Zdrowia Dziecka kliniki dla dzieci w śpiączce. W tym celu założyła fundację “Akogo”. Do swego przedsięwzięcia udało jej się przekonać dwie duże medialne fundacje - naszą oraz Fundację Polsat - oraz Telewizję Polską. 2007 Latem 2007 nasza fundacja po raz drugi wsparła fundację „Akogo”. Tym razem akcja trwała krócej – 10 dni – i zebraliśmy  ok. 300 000 złotych. Koszt całej budowy szacuje się na blisko 10 milionów złotych. Historia Ola, jedna z córek Ewy Błaszczyk, zakrztusiła się tabletką. “Chciała ją jakoś połknąć i wlała sobie szklankę płynu prosto w płuca. To tak, jakby się utopiła w szklance wody – mówi nam pani Ewa. – Stanęło oddychanie, krążenie. Dowiozłam ją do szpitala w stanie śmierci klinicznej. Minęło kilka lat. Lekko nie jest. Aktywność pomaga. Trzeba się na czymś skupić, ale to musi być na tyle trudne, żeby zrównoważyć napięcie z tamtej strony. Musi być proporcjonalne.” O Olę walczy mama, ale jest wiele innych dzieci w śpiączce, o których świat zapomniał, a rodzice się poddali. Takie dzieci potrzebują jednocześnie hospitalizacji i rehabilitacji. Niestety dla pacjentów w tak ciężkim stanie neurologicznym nie ma w Polsce odpowiednich placówek. Czas to zmienić.

Akcja: Remonty szpitali
-