1
-
  • Pozytywna, mała bohaterka

    Nasi podopieczni

    Pozytywna, mała bohaterka

    Sandra z rodzicami przyjeżdża do Warszawy z odległej o 200 km Białej Podlaskiej już kolejny raz. Ma szpotawe stopy, na których robią się odleżyny. Wszystko przez niedowład spowodowany przez przepuklinę oponowo-rdzeniową. Choroba ta spowodowała niedowład nóg i szereg innych wad u tego dziecka, jednak mimo niepełnosprawności, Sandra i jej rodzina…

Artykuły

Pozytywna, mała bohaterka

Sandra z rodzicami przyjeżdża do Warszawy z odległej o 200 km Białej Podlaskiej już kolejny raz. Ma szpotawe stopy, na których robią się odleżyny. Wszystko przez niedowład spowodowany przez przepuklinę oponowo-rdzeniową. Choroba ta spowodowała niedowład nóg i szereg innych wad u tego dziecka, jednak mimo niepełnosprawności, Sandra i jej rodzina starają się żyć normalnie. "Ta dziewczynka jest niesamowita:)", "kibicuję jej z całego serca", "cudowna dziewczynka i wspaniali rodzice" - takie komentarze zostawiali Państwo tydzień temu, kiedy pierwszy raz pokazaliśmy historię siedmioletniej Sandry Pikacz z Białej Podlaskiej, podopiecznej Fundacji TVN "nie jesteś sam". Drogie ortezy Teraz dziewczynka razem z rodzicami przyjechała do Warszawy na kolejną konsultację lekarską - medycy mają dobrać specjalną ortezę. - Uchroni ją przed narastaniem modzeli, przed powstawaniem owrzodzenia - tłumaczy Marcin Malka, chirurg z Kliniki Leczenia Ran Prodos. Jedna taka orteza to koszt ok. 1,6 tys. zł. Sandra potrzebuje dwóch. Wizyty w poradni leczenia ran są refundowane przez NFZ tylko w niewielkim zakresie zaledwie 11 złotych za wizytę, resztę finansują rodzice. Chociaż Sandra nie ma czucia w stopach, pozostawienie nieleczonych ran mogłoby doprowadzić do zakażenia, którego konsekwencją byłaby amputacja. "Zawsze uśmiechnięta" Dziewczynka od szóstego miesiąca życia jest intensywnie rehabilitowana. Dzięki codziennym ćwiczeniom i operacji bioder oraz stóp może chodzić samodzielnie. - Sandra jest szalenie pozytywną, małą bohaterką, którą cenię za jej siłę, skupienie, za walkę z codziennymi obowiązkami, bo ona łączy wszystko. Czasem wraca po szkole zmęczona, a tutaj jeszcze daje z siebie wszystko i jeszcze motywuje mnie do pracy - mówi Joanna Chomiuk, fizjoterapeutka ośrodka rehabilitacji dzieci i młodzieży Renmed w Białej Podlaskiej. - Zawsze uśmiechnięta chodzi. Jest zadowolona z życia - mówi Norbert, brat dziewczynki. Oprócz zaopatrzenia ortopedycznego Sandra potrzebuje leków, sprzętu rehabilitacyjnego oraz pieluch, ponieważ nie czuje potrzeb fizjologicznych. Do kosztów leczenia Sandry dochodzą również prywatne wizyty u specjalistów. Robią wszystko, by była sprawna Sandra boi się większości zwierząt. Dopiero niedawno dzięki zajęciom hipoterapii pokonała ten lęk. Ćwiczenia na koniach są zalecone przez fizjoterapeutów, gdyż korzystnie wpływają na zmysł równowagi, konieczny do stabilnego chodzenia. Rodzice Sandry pracują. Jednak ich zarobki wystarczają tylko na bieżące utrzymanie. Gdyby nie pomoc Fundacji nie mogliby sobie pozwolić na intensywną rehabilitację córki oraz turnusy terapeutyczne Miesięczny koszt ćwiczeń to 1,2 tys. zł. Sandrę czekają jeszcze operacje korygujące ustawienie stóp - tak, by mogła chodzić na całej podeszwie. - To wynika z istoty choroby. Jest nierównowaga mięśniowa, stopy są sztywne, całkowicie niekorektywne, kości przyrastały w kierunku dowolnym. Trzeba będzie zrobić taki zabieg ostateczny - mówi ortopeda Andrzej Czop i zaznacza, że trzeba będzie z tym jednak jeszcze poczekać. "Nauczyliśmy się prosić o pomoc" - Choroba córki dała mi siłę do walki - mówi Monika Pikacz. - Nauczyliśmy się prosić o pomoc - dodaje ojciec Sandry Grzegorz Pikacz. Ojciec Sandry, żeby pomóc w rehabilitacji córki, zaczął studiować fizjoterapię. To, że Sandra chodzi jest wynikiem intensywnej, systematycznej rehabilitacji, którą finansuje również Fundacja TVN "nie jesteś sam". Uśmiech Sandry jest pięknym "dziękuję" dla wszystkich Państwa, którzy choć raz przekazali złotówkę dla naszej Fundacji.

Akcja: Świąteczna akcja Uwagi! TVN i Fundacji
-