1
-
  • Kruche kości Julki! „Boi się każdego dotknięcia”

    Nasi podopieczni

    Kruche kości Julki! „Boi się każdego dotknięcia”

    – Najbardziej boję się bólu – przyznaje ośmioletnia Julia, która choruje na wrodzoną łamliwość kości. Jej kości, nawet te najgrubsze, są kruche i często się łamią. Dziewczynka musiała poddać się kolejnej operacji. Z kamerą towarzyszyliśmy jej w szpitalu. „Nie dotykajcie mnie!” Życie Julii to ciągły ból, operacje i strach przed…

  • Kruche kości Julki! „Boi się każdego dotknięcia”

    Nasi podopieczni

    Kruche kości Julki! „Boi się każdego dotknięcia”

    – Najbardziej boję się bólu – przyznaje ośmioletnia Julia, która choruje na wrodzoną łamliwość kości. Jej kości, nawet te najgrubsze, są kruche i często się łamią. Dziewczynka musiała poddać się kolejnej operacji. Z kamerą towarzyszyliśmy jej w szpitalu. „Nie dotykajcie mnie!” Życie Julii to ciągły ból, operacje i strach przed…

Reportaże

Kruche kości Julki! „Boi się każdego dotknięcia”

– Najbardziej boję się bólu – przyznaje ośmioletnia Julia, która choruje na wrodzoną łamliwość kości. Jej kości, nawet te najgrubsze, są kruche i często się łamią. Dziewczynka musiała poddać się kolejnej operacji. Z kamerą towarzyszyliśmy jej w szpitalu.

„Nie dotykajcie mnie!” Życie Julii to ciągły ból, operacje i strach przed kolejnymi złamaniami kości. Ośmiolatkę poznaliście podczas zeszłorocznej akcji Uwagi! na rzecz podopiecznych Fundacji TVN „nie jesteś sam”. - Czuję ogromną bezsilność. Najtrudniejsze są momenty, kiedy widzę ból na jej twarzy. Nawet czasami nie da się przytulić. Boi się, że każde dotknięcie sprawi jej ból. Czasami krzyczy do nas: nie dotykajcie mnie! – mówiła wtedy Justyna Borejko, mama Julki. Kolejna operacja Niedawno dziewczynka została poddana kolejnej bardzo trudnej operacji - wszczepiania stabilizujących prętów w nogi. Te, które wszczepiono jej, gdy miała trzy lata, były już za małe i Julia miała problemy z chodzeniem. - Zmęczenie po operacji jest jakimiś epizodem. Przed Julką, jej rodzicami i całym naszym zespołem przede wszystkim rehabilitacja. Musi być bardzo dobrze poprowadzona, żeby doprowadzić do pełnego sukcesu, o który w przypadku Julki, ze względu na jej nastawienie i entuzjazm dziecięcy, powinniśmy być spokojni – mówi prof. dr hab. Marek Jóźwiak z Kliniki Ortopedii i Traumatologii Dziecięcej Szpitala Klinicznego im. W. Degi w Poznaniu. Pomóż Julce w rehabilitacji! Rehabilitacja to duży wysiłek i ból, ale także koszt ponad dwóch tysiące złotych miesięcznie. Rodziców Julki nie byłoby na nią stać, gdyby nie wsparcie Fundacji TVN „Nie jesteś sam”. Wspólnie z nami możesz pomóc Julce oraz innym podopiecznym Fundacji TVN. Wystarczy wysłać SMS na numer 7126 o treści POMAGAM (1,23 zł z VAT) lub przekazać darowiznę online tutaj: fundacja.tvn.pl/wplac-online

Podopieczni
-